Tradycyjnie śrut, bo teraz bezdomniak bez śrutu to jak mizeria bez śmietany. Przedstawiam Szuberta, przyjechał transportem z małym, koczował na wsi w okolicach Brańska, jeszcze kilka dni temu chodził normalnie... Przyjechał bardzo apatyczny, wyczerpany, osowiały. Pobrano badania, znacznie podwyższone próby wątrobowe, dostaje zentonil (klinika podarowała), jak trzeba będzie więcej, jakiś czas temu dostałam od Pani Mirosławy Szmit z Kielc po jej piesku, więc mamy zapas leku. Wczoraj pojechaliśmy też na rtg (koszt 75 zł), szczęśliwie miednica cała, złamana jest tylko kość kulszowa, niestety świadczy to o tym, że to raczej człowiek mu to zrobił, nie samochód. Szubert jest w klinice, to bardzo przyjacielski psiak, ma 1-2 lata, tuli się, jest grzeczny, nie przepada za innymi psami, ale kocha człowieka. Nie trzeba operować, ale musi mieć bardzo ograniczony ruch przez około 6 tygodni. Może już opuścić klinikę. Kontrola za kilka tygodni. Pilnie szukamy domu dla Szuberta! T. 695491549, 516352769
Next PostNowszy post
Previous PostStarszy post

0 komentarze:
Prześlij komentarz